Z początkiem lipca powiat rybnicki został włączony do Polski. Nie spowodowało to perturbacji w ruchu zakładu. Sytuacja własnościowa pozostała ta sama, tylko spółka otrzymała polską nazwę: Czernickie Towarzystwo Węglowe, Spółka Akcyjna. Zmianie uległa także nazwa kopalni ze „Skonsolidowana Kopalnia Hoym-Laura” na „Hoymgrube”. Dotychczasowy dyrektor kopalni Otto Giersberg ustąpił, a jego miejsce zajął inż. Marian Wojciechowski, który już od 11 listopada 1921 roku rozpoczął przejmowanie dyrektorskich obowiązków. Reszta kadry kierowniczej prawie się nie zmieniła.

Na początku lat dwudziestych podstawowym sposobem eksploatacji był śląski system filarowo-zabierkowy. W niektórych polach stosowano bliżej nieokreślony system ścianowy z podsadzką lub bez. Caliznę węglową urabiano narzędziami ręcznymi i materiałami wybuchowymi. Do pomocy służyły wrębiarki (ciężkie maszyny wykonujące wcięcie) i wiertarki udarowe napędzane sprężonym powietrzem. Ze względu na małą miąższość (grubość) pokładów, urobek ładowano do niskich wozów, zwanych przez górników „kastrolikami”. W niektórych przodkach do odstawy urobku stosowano rynny wstrząsane na podstawkach rolkowych napędzanych sprężonym powietrzem. Hurtowym zbytem węgla zajmowało się przedsiębiorstwo „FULMEN Górnośląski Handel Węgla Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” z siedzibą w Katowicach. Firma ta prowadziła sprzedaż węgla wszystkich kopalń należących do Zakładów Hohenlohego aż do 1939 roku. Z transportu pod ziemią stopniowo wycofywano konie, zastępując je lokomotywami benzolowymi oraz linociągami. Ostatnie konie pracowały w pokładzie „Reden” do roku 1924, kiedy to zakończono tam wydobycie. W początkowym okresie kontynuowano budowę mieszkań pracowniczych. Powstała wtedy mała kolonia składająca się z 7 domów przeważnie dwurodzinnych, jednego domu urzędniczego oraz osobno dwa piętnastorodzinne „familoki”.

Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami używanej przeglądarki.