Historia Kopalnii Ignacy

Szyby kołowrotowe


2018-03-23

Wczesne metody transportu urobku. 

  • Szyby kołowrotowe

Wydobycie węgla w kopalni „Hoym” w Niewiadomiu i w ogóle na ziemi Rybnickiej miało swój początek na północnym stoku wzgórza biertułtowskiego. Zbocze wzgórza miejscowi mieszkańcy nazywali "Grubskimi brzegami", stało się ono kolebką górnictwa w tym rejonie i obecnie jest miejscem wiekuistego spoczynku, biertułtowskim cmentarzem. Powstały tu pierwsze szyby eksperymentalnej wtedy jeszcze kopalni, poprzedniczki kopalni „Hoym”. To tam w 1792 roku wydrążono sztolnię, a następnie szyb. 

    

Konstrukcje szybów były bardzo proste, o głębokości kilkunastu metrów posiadały drewnianą obudowę słupową. Ustawione pionowo drewniane pale rozparte były do ścian szybu wieńcami z belek. Szyb składał się z przedziału wydobywczego i drabinowego, którym górnicy po drabinach schodzili do wyrobiska.

Ilustracja z gazety  parafialnej "Wspólnota"

Rysunki z książki "Kopalnie węgla kamiennego w Polsce"

Wyciąganiu urobku za pomocą wiader lub skrzyń służył kołowrót ręczny. Obsługiwało go zwykle dwóch, czasem czterech pracowników. Po wyciągnięciu skrzyni z węglem na powierzchnię, jeden z pracowników odciągał zawieszoną na linie skrzynię na bok i wysypywał urobek na zwał. Stosowano różne konstrukcje kołowrotów. Bardzo proste składające się z drewnianej beli na stojaku przypominające biedaszyby. Czasem budowano nad szybem wysoki wyciąg z rolką, a sam kołowrót sytuowano obok szybu. Nad szybem budowano często zadaszenie, wiatę chroniącą pracowników przed warunkami atmosferycznymi. 

Rycina z książki "Życie górnika". Na rysunku "Haspelknecht" czyli "kołowrotowi"

Rycina przedstawiająca kopalnię "Charlotte" w bardzo wczesnym okresie. Artysta uwiecznił szyb z kołowrotem ręcznym. Lina przechodzi przez wyciąg z rolką ustawiony nad zrębem szybu.